Śmingus dyngus

Czasami nastolatek chce za szybko dorosnąć. Chce decyzji, odpowiedzialności, wolności. Chce być traktowany jak dorosły, choć w środku nadal nosi w sobie dziecko – wrażliwe, ciekawe, pragnące bezpieczeństwa i bezwarunkowej akceptacji.

W pogoni za dorosłością łatwo zapomnieć o tym małym głosie w sobie, który czasem chce się po prostu śmiać bez powodu, płakać bez wstydu albo przytulić bez wyjaśnień.

To wewnętrzne dziecko nie znika – ono czeka, aż ktoś je zauważy. A najlepszym, kto może to zrobić, jesteś właśnie Ty.

Nie trzeba wybierać – można dorastać i jednocześnie dbać o swoje wewnętrzne dziecko. Dorosłość nie oznacza odrzucenia tej części siebie. Oznacza umiejętność słuchania jej z czułością i odwagą.